poniedziałek, 9 czerwca 2014

Znów towarzyszy nam ciągły bieg. Mijamy się co chwila. Lena widuje tatę chwilę przed snem. Potrzebny nam odpoczynek. Potrzebny nam czas spędzony wspólnie. Najlepiej wziąć koc, Leny zabawki, jedzenie i wybrać się gdzieś nad wodę. Na chwilę obecną ogranicza nas temat nadal nie sprawnego auta. Ciągnie się to jak flaki z olejem i nawet szkoda mi już na to nerwów. Liczyłam, że po Leny roczku trochę zwolnimy tempo, nie wyszło.
Nawet aparat leży nie naładowany, choć to do nas nie podobne. Zmęczenie materiału nas dopadło. Choć czeka rzecz, którą chce wam pokazać, ale zebrać się nie mogę. To nie ucieknie.
Lena zdezorientowana nieobecnością taty stała się płaczliwa, marudna, krnąbrna i chwilami ciężka do wytrzymania. Uzbrojona w cierpliwość nie raz czekam  na jej drzemkę. Wciąż testuje moje nerwy próbując się wspinać gdzie popadnie. Rozcięta głowa jej niczego nie nauczyła. Nie wiem skąd bierze takie pomysły i skąd ma tyle siły. Liczę, że mimo to unikniemy kolejnych wypadków.
Dzisiaj zostawiam was ze zdjęciami zrobionymi przez koleżankę, podczas przypadkowego spotkania ;)














Asi za piękne zdjęcia dziękujemy, a was pozdrawiamy ;)


piątek, 6 czerwca 2014

Jak pewnie pamiętacie byliśmy na spotkaniu mam blogerek w Płocku ( w lipcu jedziemy na drugie ). Później mieliśmy być w Poznaniu, ale z przyczyn od nas nie zależnych musieliśmy odwołać. W związku z tym po dłuższych rozmowach z mężem postanowiliśmy zorganizować takie spotkanie u nas w Bełchatowie.







Dzięki uprzejmości właściciela restauracji Buenos Aires mamy możliwość spotkać się 2 sierpnia w fantastycznym miejscu, gdzie będziemy miały do dyspozycji osobną salę.
Dzięki animatorom z BlackDot kids maluchy nie będą się mam nadzieję nudzić, a mamy będą mogły oddać się ploteczkom i słuchaniu ( ale czego to już mała tajemnica).
Z dnia na dzień przybywa sponsorów. Mam nadzieję, że wszystko się uda. O spotkaniu możecie przeczytać również TU.
Nadal posiadam wolne miejsca więc osoby chętne zapraszam na stronę wydarzenia gdzie znajdziecie więcej informacji.

Zapraszam

środa, 4 czerwca 2014

Ząbkujący maluch, gryzący zabawkę, a ślina leci aż do pępka? Znasz to? Ja znam aż za dobrze.
W naszym domu nigdy śliniaki nie były w użyciu. No może parę razy przy pierwszych łyżeczkach. Jeśli ubrudziła tak, że nie zeszło, no trudno było do chodzenia po domu lub kosz. Przy takiej ilości ubrań nie było mi szkoda wyrzucić. Jeśli było mokre od śliny po prostu przebieranie i problem z głowy. Problem pojawiał się po wyjściu z domu. To, że zaśliniony malec niezbyt pięknie wygląda to jedno, a mokre ubranko, które grozi chorobą to drugie. Czemu byłam przeciwna śliniakom? Wszystkie które trafiały do naszego domu urodą nie grzeszyły, całe w bajkowe printy czego nie znoszę, pod foliowane i dla Leny chyba niezbyt wygodne skoro ściągała je w 5 sekund.
Sytuacja się zmieniła gdy zamieszkał w naszym domu SupeRRo.

Jeszcze dwa miesiące temu gdyby mi ktoś powiedział, że istnieje przyjemny dla oka śliniak, miły w dotyku ( jest baaardzo mięciutki ), w dodatku z przypinanym gryzakiem - wyśmiałabym.
Śliniak SupeRRo Baby od Lullalove łączy te wszystkie cechy. Jest wykonany w 100% z bambusa, ma dwie regulacje długości zapinania i świetny gryzak, który od razu Lenie przypasował. Dla mnie to strzał w 10! Lena gryzie sobie gryzak, ślina cieknie, ale nie po ubranku, a na śliniak. Dzięki możliwości odpięcia dziecko może się bawić samym gryzakiem. Wasze dziecko na spacerze wyrzuca zabawki? Tego raczej samo nie odepnie, w razie znudzenia po prostu puści gryzak, który zostanie przy śliniaku, nie wyląduje na chodniku.
Mnie przekonuje przede wszystkim swoją miękkością, ale również ładnym wyglądem. Pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że podoba mi się śliniak i bez problemu go używać, szczególnie, że właśnie przebija się u nas dolna dwójka ;)
















Podziwiam mamy biegających maluchów. Zrobienie Lenie nie rozmazanych zdjęć graniczy ostatnio z cudem, sekundy na pupie nie usiedzi :D

Pozdrawiamy


poniedziałek, 2 czerwca 2014



Chciałam bardzo podziękować za nadesłane zgłoszenia. Niestety nie mamy możliwości obdarowania wszystkich.


A oto zwycięzcy


1 Wu robi
Dzięki nim zostaną obdarowane, aż dwie osoby świetnymi przypinkami 
Monika Kędzia oraz  Angelika Szewczyk


2. 
Rękodzieło Pomecolady
Agnieszka Kloda i jej córeczka Julka ;)
Zakładka ( zdjęcie to tylko przykład tego co możecie otrzymać)

3.Mądra mama

Wybawienie w trakcie podróży - Magdalena Borkowska i jej córeczki ;)




4.Koralikova
Agnieszka Ławniczek i jej córeczka Lenka ;)


Przepiękna bransoletka

5.Kreatywna
Śliczna opaska dla dziewczynki - Karolina Woźniak i jej córka Julia ;)




6.Fandoo
Renata Bocheńska z Lilką i Bartusiem ;)





7.Mały artysta
Musza w wybranym kolorze - Aleksandra Filipowska i jej synek Natan ;)

Przepiękna lala - zdobywa Iwona Malińska i jej córka Wiktoria





9.  Malutcy
Kamila Fura i jej córka Wiki ;)
Naklejki - te duże

10. Infavit baby
Dorota Żmuda, Angelika Hamik oraz Ewa Kędra


Wszystkim gratuluję i proszę o kontakt ze sponsorami aby podać dane do wysyłki.


Pozdrawiamy i dziękujemy za udział w zabawie ;)
Nadszedł ten czas. Moje dziecko dziś kończy rok. Nie wiem kiedy to zleciało. Czas za szybko ucieka. Jeszcze nie tak dawno leżała bezbronna w śpioszkach, a dziś to już duża prawie samodzielna dziewczynka.
Człowiek siedzi i myśli, że fajnie by było żeby już dorosła, a później tęskni za czasem kiedy była noworodkiem.
Dziś nie mamy czasu na świętowanie, za to świętowaliśmy w sobotę w gronie najbliższych.
Na naszym roczku nie było pięknych dekoracji jak na innych blogach, po prostu zabrakło na to czasu, wiem że kiedyś tak będzie, ale to jeszcze nie ten czas. Teraz liczyło się dla mnie tylko szczęście Lenki, a niestety zamieszanie ją rozdrażniło więc była marudna co utrudniło wszystkie prace.
Impreza odbyła się u dziadków w salonie, za udostępnienie bardzo dziękujemy, u nas realizacja takiej imprezy byłaby po prostu nie realna. Mam nadzieję, że wszyscy goście wyszli zadowoleni.
Zdjęć ze swojego aparatu mam nie wiele i jak są to nie są może takie jakich oczekiwałam, za jakiś czas jeśli uda mi się dostać to pokażę wam zdjęcia z aparatu męża brata. A dziś zostawiam was z małą fotorelacją:











Główna zainteresowana chyba była zadowolona, ponieważ w domu zasnęła na stojąco przy kanapie i jeszcze przez sen przeżywała imprezę.
Najważniejsze, że wszystko się udało, a Lenka szczęśliwa.

Pozdrawiamy
 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff