Znów towarzyszy nam ciągły bieg. Mijamy się co chwila. Lena widuje tatę chwilę przed snem. Potrzebny nam odpoczynek. Potrzebny nam czas spędzony wspólnie. Najlepiej wziąć koc, Leny zabawki, jedzenie i wybrać się gdzieś nad wodę. Na chwilę obecną ogranicza nas temat nadal nie sprawnego auta. Ciągnie się to jak flaki z olejem i nawet szkoda mi już na to nerwów. Liczyłam, że po Leny roczku trochę zwolnimy tempo, nie wyszło.
Nawet aparat leży nie naładowany, choć to do nas nie podobne. Zmęczenie materiału nas dopadło. Choć czeka rzecz, którą chce wam pokazać, ale zebrać się nie mogę. To nie ucieknie.
Lena zdezorientowana nieobecnością taty stała się płaczliwa, marudna, krnąbrna i chwilami ciężka do wytrzymania. Uzbrojona w cierpliwość nie raz czekam na jej drzemkę. Wciąż testuje moje nerwy próbując się wspinać gdzie popadnie. Rozcięta głowa jej niczego nie nauczyła. Nie wiem skąd bierze takie pomysły i skąd ma tyle siły. Liczę, że mimo to unikniemy kolejnych wypadków.
Dzisiaj zostawiam was ze zdjęciami zrobionymi przez koleżankę, podczas przypadkowego spotkania ;)
Asi za piękne zdjęcia dziękujemy, a was pozdrawiamy ;)
Nawet aparat leży nie naładowany, choć to do nas nie podobne. Zmęczenie materiału nas dopadło. Choć czeka rzecz, którą chce wam pokazać, ale zebrać się nie mogę. To nie ucieknie.
Lena zdezorientowana nieobecnością taty stała się płaczliwa, marudna, krnąbrna i chwilami ciężka do wytrzymania. Uzbrojona w cierpliwość nie raz czekam na jej drzemkę. Wciąż testuje moje nerwy próbując się wspinać gdzie popadnie. Rozcięta głowa jej niczego nie nauczyła. Nie wiem skąd bierze takie pomysły i skąd ma tyle siły. Liczę, że mimo to unikniemy kolejnych wypadków.
Dzisiaj zostawiam was ze zdjęciami zrobionymi przez koleżankę, podczas przypadkowego spotkania ;)
Asi za piękne zdjęcia dziękujemy, a was pozdrawiamy ;)























