
Ząbkujący maluch, gryzący zabawkę, a ślina leci aż do pępka? Znasz to? Ja znam aż za dobrze.
W naszym domu nigdy śliniaki nie były w użyciu. No może parę razy przy
pierwszych łyżeczkach. Jeśli ubrudziła tak, że nie zeszło, no trudno
było do chodzenia po domu lub kosz. Przy takiej ilości ubrań nie było mi
szkoda wyrzucić. Jeśli było mokre od śliny po prostu przebieranie i
problem z głowy.
Czytaj więcej->

Dzisiaj przedstawiam wam coś co uratowało ostatnio moją skórę. Jak już
kiedyś pisałam zanim przetestuję coś na Lenie sprawdzam to na sobie.
Jednak nasze skóry różni bardzo wiele, ja jestem typowym wrażliwcem i
znaczna część produktów mnie uczula, ale dotarło do nas wybawienie. Mowa
o Ninio BIOlife firmy Adamed.
Czytaj więcej->
O bidonie firmy MAM pisałam wam pierwszy raz
TU.
Wtedy niestety z naszego testowania nie wiele wyszło, bo Lenka nie
potrafiła zakumać jak się z niego piję. Jednak jak to z naszym dzieckiem
bywa - mama napisze, że Lenka czegoś nie umie, to Lenka zaraz się tego
uczy żeby udowodnić, że się mylę. Bądź co bądź cieszę się z tego
niezmiernie, nie tylko z tego powodu, że jest on znacznie zdrowszy dla
jej ząbków niż butelki, ale również dlatego, że jest duży i starcza nam
na dłuższy spacer bez potrzeby uzupełniania go wodą.
Czytaj więcej ->
Wybierając produkty do testowania firmy MAM w oczy rzucił nam się
sportowy kubek niekapek. Niby Lena 12 miesięcy jeszcze nie ma, ale
postanowiłam spróbować. Kubek wśród innych znanych nam nie kapków
wygrywa wzornictwem.
Czytaj więcej->

Gdy tylko rano przyszedł do nas listonosz i rozpakowałam list
wiedziałam, że nie wytrzymam długo i że muszę wam pokazać te cuda. Cuda
które wyszły z rąk Aleksandry, która działa jako
Koralikova.
Czytaj więcej->

W ramach tytułowej akcji mamy przyjemność testować
Katarek Plus.
Jak wiecie Lenka jest po szpitalu więc na konieczność jego użycia nie
musiałyśmy długo czekać, ponieważ ma bardzo wysuszoną śluzówkę przez
zbyt wysoką temperaturę w sali szpitalnej i każde wyjście teraz na dwór
kończy się zawalonym noskiem, ale walczymy z tym jak się da. Nie
ukrywam, że na paczkę czekałam z niecierpliwością. I tutaj biję się w
pierś z racji, że z mężem mieliśmy kiedyś ubaw z magicznego sprzętu
podłączanego do odkurzacza. No jak to tak dziecku naszemu 'gile' z nosa
odkurzaczem wyciągać ?! Do tej pory w użyciu była gruszka i sól morska.
Więc po pierwszym użyciu katarka ukłony w pas, przeprosiny za śmiech i
obietnica - gruszka idzie do kosza!
Czytaj więcej->

Jak wiecie Lena od samego początku jest na butelce, więc musiałam jakoś
ugryźć temat ich mycia. Przerabialiśmy już mycie płynem NUK i różnymi
szczotkami. Zaczęliśmy od jakiejś zakupionej w markecie, ale nie spisała
się za dobrze. Miała na końcu gąbkę, która może dość dobrze domywała,
ale nie miała oddzielnej końcówki do mycia smoczków co dla mnie jest
ważne.
Czytaj więcej->

Na pierwszy ogień poszedł balsam do prania. Ale z nóg mnie nie zwalił.
Lubię gdy Leny ubranka ładnie pachną, a on jest właściwie bezzapachowy.
Idealny do wyprania pierwszych ubranek dla maluszka, niestety z brudem
raczkującego malucha sobie nie poradził. Nie mówię tutaj o tym, że miał
mi sprać marchewkę, ale mógł doprać lepiej. Mimo wszystko jest delikatny, nie uczula i dla osób, które szukają produktu nie pachnącego zbyt intensywnie, będzie idealny.
Czytaj więcej->

Twoje dziecko spędza dużo czasu w pozycji siedzącej? Ma bardzo nienaturalną pozycję na krześle?
Sama pamiętam, że za dzieciaka siedziałam zazwyczaj z nogą pod pupą i
teraz mam tego efekty. Mój kręgosłup jest mi za to niezmiernie
'wdzięczny' w niezbyt pozytywnym znaczeniu tego słowa.
Na przeciw tym problemom wyszła firma
Entelo, która proponuje zdrowe krzesła, które wymuszają u dziecka prawidłową postawę.
Czytaj więcej->

Po prawie 10 miesiącach użytkowania w końcu zbieram się do napisania paru słów na temat naszego wózka. Już na początku ciąży sporo o wózkach czytałam.. Niestety w naszym
mieście ogromnego wyboru nie ma, a mi zależało na tym by móc pojeździć
wózkiem po sklepie musieliśmy wybierać z tego co było tutaj dostępne.
Dodatkiem było to, że akurat trafiliśmy na dni Tutka więc udało nam się
go kupić po niższej cenie.
Czytaj węcej->

Jak już pisałam na naszym fp zostałam ambasadorką Bephantenu na
streetcomie. Kilkoro z was zdecydowało się testować produkty. Paczki
rozesłane, opinie powoli do mnie spływają, a jakie jest nasze zdanie?
Czytaj więcej->

Dziś chcę wam przedstawić produkty firmy inFavit, które wróciły z nami z
Płocka i bardzo żałuję, że nie wpadły w nasze ręce na początku, gdy
Lena była maleńka. Mowa o witaminie D3 i witaminie C. Dlaczego tak bardzo żałuję, że
poznałam produkt dopiero teraz? Każdy kto ma malutkie dziecko wie, że
noworodek wymaga suplementacji witaminy D3, jest ona przede wszystkim
niezbędna do prawidłowego wzrostu kości, ale zapobiega również wielu
poważnym chorobom w przyszłości. A po co nam witamina C? Zaczęliśmy ją
podawać gdy w okół nas wszyscy zaczęli chorować, chciałam wspomóc
organizm Lenki w walce z drobnoustrojami. Oczywiście skonsultowałam to z
pediatrą.
Czytaj więcej->

Jakiś czas temu w konkursie organizowanym u
Mamy Loli Poli wraz z
Nie wierzę w bociana
wygrałam książkę 'Kochaj i rozmawiaj' czyli Rozmowy Pauliny Młynarskiej
i jej córki Alicji Nauman o odpowiedzialnym życiu seksualnym.
Prowadziły one również rozmowy z prof. Violettą Skrzypulec-Plintą (
prof. hab. nauk medycznych, ginekolog, położnik, endokrynolog,
seksuolog), Aleksandrą Jodko-Modlińską (psycholog kliniczny, specjalista
pomocy psychologicznej w dziedzinie seksuologii) oraz dr. Grzegorzem
Południewskim (doktor nauk medycznych, ginekolog-położnik). Książka ta to zapis rozmowy Pauliny ze swoją córką i specjalistami o odpowiedzialnym życiu seksualnym.
Czytaj więcej->
Jakiś czas temu ze strony http://testmetoo.com/ dostaliśmy do testowania żel lipidowy do ciała i włosów francuskiej firmy Mixa.
Czytaj więcej->
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz